Przyjaciółki, powierzamy im nasze tajemnice, o których nie wiedzą czasem nawet nasze matki czy partnerzy. Zerwanie relacji z taką osobą uważa się za równie stresujące jak rozwód.
Z przyjaciółkami dzielimy wiele aspektów naszego życia. Kobiety uwielbiają przedstawiać sobie swoich znajomych, chodzić razem na zakupy, na zajęcia jogi, przyłączać się do tego samego klubu książki lub odwiedzać te same restauracje. Jeśli mają dzieci, najczęściej wspólnie organizują im czas. Dlatego dla wielu kobiet koniec przyjaźni jest czasem bardzo ciężkim przeżyciem.
Według Rachel Johnson, przyjaciółkom niełatwo jest zerwać relację, ponieważ ich więź przypomina zakochanie. Zdaniem Johnson, kobiety wybierając przyjaciółkę, początkowo kierują się tym samym co w przypadku kochanka, tj. wzajemną atrakcyjnością, ekscytacją, chemią, a dopiero potem zastanawiają się, czy kandydatka na przyjaciółkę jest niezawodna, miła i potrafi odwzajemnić ich uczucia oraz zaangażowanie.
Wczesna faza przyjaźni przypomina początek romansu - kobiety czują , że są dla siebie stworzone, nie mają dość swojego towarzystwa, ciągle rozmawiają przez telefon itp. Gdy relacja przyjaciółek ma solidne fundamenty, bez problemu przezwyciężają kryzysy. Ale niestety bywa, że w związku zaczyna pojawiać się silna zazdrość np. o udane życie rodzinne, atrakcyjny wygląd, karierę zawodową lub żal nie do przezwyciężenia. I przyjaźń zaczyna tracić swój pierwotny blask...
Niezależnie od postępu, jaki kobiety poczyniły na rynku pracy, presja, by łączyć sukcesy zawodowe z posiadaniem rodziny idealnej, doskonale prowadzić dom, a przy okazji wyglądać jak supermodelka, jest większa niż kiedykolwiek. Nic więc dziwnego, że przy tak podniesionych standardach niektóre kobiety wykorzystują każdą okazję, aby podkopać pozycję potencjalnych rywalek.
Psychologowie ewolucyjni twierdzą, że kobiety muszą stać się dla siebie najgorszymi wrogami, jeśli chcą przetrwać i przyciągnąć najlepszego partnera.
Zdaniem socjolog Beaty Banasiak-Parzych, kobiety świadomie lub nie, wchodzą w rolę wroga innych kobiet, ponieważ są zazdrosne, niepewne siebie lub brakuje im poczucia bezpieczeństwa. Wskazuje, że w miejscu pracy inteligentne, wykształcone i odnoszące sukcesy kobiety zachowują się tak, jakby kierował nimi "instynkt kobiet jaskiniowych". Plotkują i knują przeciwko koleżankom z pracy, by zapewnić sobie protekcję "silniejszego" mężczyzny (zwykle szefa), a ostatecznie i tak przegrywają z atrakcyjniejszą i sprytniejszą koleżanką.
Według australijskiej publicystki Amandy Jane Platell w ostatnich latach stało się coś zaskakującego - im większe sukcesy kobiety zaczęły odnosić, tym bardziej stały się wobec siebie podejrzliwe, zazdrosne i nieuprzejme. Narodził się nowy typ relacji damsko-damskich: frenemies.
Frenemies, z języka angielskiego "frenemy" połączenie wyrazów friend i enemy. Nazywa się tak osobę, z którą przyjaźnimy się pomimo jawnej niechęci lub rywalizacji.
Czasami wydaje nam się, że przyjaciółka stoi po naszej stronie i nas lubi, ale mamy niejasne przeczucie, że jednak nie jest nam przychylna i w każdej chwili, by ocalić własną skórę, bez mrugnięcia okiem "wepchnie nas pod pociąg"...
Dr Stephanie Sarkis z Florida Atlantic Univertsity sugeruje, że przyjaźnimy się z frenemies być może dlatego, że nie potrafimy sprecyzować naszych potrzeb, albo uważamy, że nie zasługujemy na nic lepszego lub też do ich lubienia czujemy się społecznie zobligowane. Życie jest zbyt krótkie, by tolerować w nim frenemies. Dlatego warto zastanowić sie, komu pozwalamy wejść do swojego życia i z jakiego powodu. Możemy być zaskoczeni tym co odkryjemy...
Źródło:
Banasiak-Parzych B., "Nie-przyjaciółki od serca", Charaktery Nr 12 (179) Grudzień 2011