Hotelarz Chip Conley przedstawia swoje poszukiwania na temat modelu biznesu bazującego na poczuciu szczęścia. Conley pokazuje, że
Każdy z nas w miejscu pracy ma te same potrzeby. Zamienił 5-stopniową piramidę Maslowa w tzw. piramidę przekształcenia, czyli przetrwanie, sukces, przekształcenie, co jest podstawą nie tylko w biznesie, ale w codziennym życiu każdego człowieka. Autor postawił pytanie, jak traktowani są pracownicy w korporacjach, jak zarządzający odnoszą się do ich wyższych potrzeb oraz do wyższych potrzeb swoich klientów? Pokazał, że poczucie sensownej pracy u pracowników i poczucie więzi emocjonalnej u klientów, można stworzyć odnosząc się do ich najwyższych potrzeb, budując poczucie sensu pracy i wiarę w misję firmy. Conley uważa, że istotne w tej kwestii jest skłonienie liderów do cenienia rzeczy niematerialnych, ponieważ skupiając się na tym co mierzalne i namacalne, tracą to co jest na szczycie piramidy. Autor stworzył równanie, które nazwał "równaniem emocjonalnym", które przedstawia, że poczucie szczęście jest równe stosunkowi pragnienia tego co się ma i wdzięczności za to co się ma do spełniania zachcianek, czyli zaspokojenia potrzeb. Gonienie za swoimi pragnieniami, powoduje, że ciągle odczuwamy brak tego co nie jest nam w danej chwili dostępne, zamiast bycia wdzięcznym, za to co się ma. Pogoń za szczęściem, jako przedmiotem/ wieloma przedmiotami, który trzeba zdobyć, oddala nas od prawdziwego szczęścia. Conley zauważa, że liderzy biznesu i inwestorzy często nie widzą związku między tworzeniem nienamacalnego szczęścia pracowników, a tworzeniem namacalnych zysków. Twierdzi, że nie ma potrzeby wybierać między zmotywowanymi pracownikami a dużymi dochodami. Można miec jedno i drugie, ponieważ to własnie zmotywowani pracownicy często tworzą duży dochód. Conley czerpie swoje refleksje m.in. z obserwacji swojej długoletniej pracownicy i spotkania z buddyjskim królem, którzy nauczyli go, że sukces pochodzi z tego co się liczy.
Źródło:


